Balcerowicz ostro o “bezinteresownych” nienawistnikach wolności gospodarczej

Obserwujemy silny wpływ dawno obalonych tez antykapitalistycznych. Chodzi tu nie o spór intelektualny, lecz o propagandę – stwierdził prof. Leszek Balcerowicz podczas konferencji “Kapitalizm – fakty i iluzje” w Towarzystwie Ekonomistów Polskich.

– Główne antyliberalne i antykapitalistyczne tezy zostały obalone empirycznie dawno temu. Na przykład, że własność państwowa może być równie efektywna co prywatna, albo nawet bardziej efektywna. Że konkurencję można zastąpić regulacją. Że silnie regulowany rynek pracy będzie lepszy niż mniej uregulowany – mówił prof. Leszek Balcerowicz podczas środowej konferencji “Kapitalizm – fakty i iluzje” w Warszawie. Zdaniem b. ministra finansów i b. prezesa NBP ostatnio obserwujemy renesans antykapitalistycznych poglądów, które rozpowszechniają się zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i we Francji  czy w Skandynawii.

Propaganda grup kolektywistycznych 

– Jeśli widzimy tak silny wpływ dawno obalonych tez, to chodzi nie o spór intelektualny, lecz o propagandę – mówił prof. Balcerowicz.

Jego zdaniem za propagowaniem antykapitalistycznych wartości stoją “grupy kolektywistyczne”.

– W każdym społeczeństwie demokratycznym mamy w różnych proporcjach grupy kolektywistyczne. Po pierwsze, grupy roszczeniowe, które chcą dostać więcej pieniędzy z budżetu, czyli od innych ludzi. Po drugie, grupy walczące o większe regulacje chroniące je przed konkurencją albo zwiększające im płacę za ten sam wysiłek. Takie grupy rosną wraz z interwencjonizmem państwa. Można je nazwać interesownymi grupami interesów – wymieniał prof. Balcerowicz.

– Istnieją też “bezinteresowne” grupy, które tak naprawdę mają swoje interesy. Chodzi o różnych nienawistników wolności gospodarczej – ideologów, którzy głoszą, że rynek nieuregulowany w sposób szczegółowy, jest płaszczyzną, na której zarysowują się najgorsze cechy człowieka – mówił b. prezes NBP. Jego zdaniem tacy ludzie są “bezinteresowni” o tyle, że nie zawsze na swoich poglądach zarabiają bezpośrednio, ale mogą zyskać większy poklask u swoich wyznawców. – Jednak niektórzy zarabiają, np. sprzedając w dużych nakładach antykapitalistyczne książki. Antykapitalizm w kapitalizmie sprzedaje się dobrze. Antysocjalizm w socjalizmie się dobrze nie sprzedawał. Zdaniem ekonomisty uleganie wpływom roszczeniowców nie kończy się dobrze. – Jeśli grupy kolektywistyczne przeważają w danym kraju, to nie będzie szczęśliwego zakończenia. Albo będzie kryzys tak jak w Grecji, albo stagnacja ze względu na rosnące przeregulowanie gospodarki jak we Włoszech – wskazywał prof. Balcerowicz.

czytaj

No Comments Yet

Comments are closed