Dołek został ustanowiony? (28/2020)

W marcu państwa podejmowały bezprecedensowe decyzje. Na przykład w Indiach zamknięto społeczeństwo (1,3 mld ludzi) w domu. Podobne decyzje podejmowano na całym świecie (za wyjątkiem Szwecji). W Polsce też rząd postanowił zmienić stan zagrożenia epidemicznego na stan epidemii, który daje rządowi więcej narzędzi. Potem zaostrzono te środki wprowadzając stan epidemii, a w ostatnim dniu marca wprowadzono dodatkowe ograniczenia.

Fed w dwóch ruchach obniżył stropy procentowe do zera i postanowił znacznie poszerzyć zakres skupowanych aktywów oraz zadeklarował, że nie będzie ograniczał wolumenu kupna. Kongres zatwierdził też program o wartości 2 bilionów dolarów. ECB ogłosił nadzwyczajny program zwalczania pandemii w wysokości 750 mld euro (skup aktywów), a rządy publikowały potężne programy mające wspomóc gospodarkę.

W Polsce Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy z 1,5 do 1,0 procent, a NBP uruchomił poluzowanie ilościowe skupując obligacje skarbowe z rynku wtórnego. De facto pomagał budżetowi, co według mnie jest dość kontrowersyjne, bo Konstytucja zakazuje NBP finansowania długu państwowego. Przepuszczanie emitowanych przez Skarb Państwa obligacji przez banki komercyjne jest trikiem, który ma to zagrożenie usunąć, ale trikiem dość wątpliwym. Sejm przyjął też „tarczę” antykryzysową, która według mnie jest dość uboga. Teoretycznie ma wartość 212 mld złotych, ale z budżetu pójdzie na nią jedynie 10 mld złotych i nie ulega wątpliwości, że pakiet będzie w niedalekiej przyszłości zwiększany.

Na rynkach akcji przełom w potężnej przecenie, która trwała od trzeciej dekady lutego i zdjęła po około 40 procent z indeksów, nastąpił 24.03 (wtorek). Na amerykańskich indeksach powstała formacja gwiazdy porannej bardzo często (ale nie zawsze) zwiastująca koniec spadków. Wydaje się jednak, że dno bessy zostało na pewien czas ustanowione. Na pewien czas, a nie na długo, bo nie wiemy jak rozwinie się pandemia, i czy jesienią nie będzie wznowy (sezon grypowy to sugeruje). Korekta spadków często przyjmuje formę zygzaka ABC i tego teraz oczekuję.

W Warszawie WIG20 ustanowił dołek (intra-day) wcześniej niż inne giełdy, bo już 16 marca. W kolejnych dniach sesje wzrostowe przeplatały się ze spadkowymi, ale indeks zyskiwał. W tym przypadku też dołek na dłuższy czas został wtedy ustanowiony (intra day). Nawiasem mówiąc nasz rynek zachowywał się po prostu fatalnie. Na innych giełdach indeksy nawet po tych 40. procentowych spadkach były na poziomie o kilkadziesiąt procent wyższym niż w szczycie w 2007 roku (przed tamtym kryzysem). U nas WIG20 tracił w dołku od szczytu z 2007 roku około 70 procent.

W marcu szaleństwo i zmienność nie dotyczyły tylko rynków akcji. To samo widać było na rynku surowców i na walutach. Szczególnie interesujące było zachowanie rynku ropy. Nieodpowiedzialne zachowanie Arabii Saudyjskiej i Rosji, które doprowadziły do wojny cenowej, która z kolei potężnie przeceniła ropę (do poziomu z 2002 roku) niezwykle zaszkodziła krajom zależnym od eksportu surowców. Zachowanie rynku złota, uważanego za bezpieczną przystań, też było kuriozalne. Był moment, kiedy „papierowe” złoto (kontrakty) mocno taniało, a jednocześnie nie można było dostać złota fizycznego. O tym trzeba zawsze pamiętać – to jest pewnego rodzaju memento na czasy kryzysu.

Ucieczka do bezpiecznej przystani bardzo umacniała dolara. Dopiero ostatnia decyzja Fed zaczęła go osłabiać. Ucieczka z rynków rozwijających się (im szczególnie szkodzi mocny dolar) bardzo szkodziła złotemu, chociaż sytuacja zaczęła się zmieniać po osiągnięciu dna przez giełdowe indeksy. Uważam, że trzeba zachować spokój. W ostatnim dziesięcioleciu kurs EUR/PLN trzykrotnie szybko rósł, ale zawsze wracał (po roku, dwóch latach) do poziomów 4,10 – 4,20 PLN. Tak będzie i tym razem.

Reasumując wszystko zależy teraz od długości mrożenia gospodarek, czyli od rozległości pandemii i od chęci rządzących do uruchamiania gospodarki (niekoniecznie jedno musi być skorelowane dodatnio z drugim). Jedno jest według mnie pewne – rynkowy dołek został w marcu ustanowiony i musiałoby się coś drastycznie zmienić na rynku pandemii, żeby zanegować tę tezę.


Kontakt do autora:
Piotr Kuczyński
Członek Towarzystwa Ekonomistów Polskich
email: piotrw.kuczynski@gmail.com
tel. +48 695 333 325

Towarzystwo Ekonomistów Polskich (TEP) krzewi wiedzę ekonomiczną i wyjaśnia zjawiska gospodarcze współczesnego świata, propagując poszanowanie własności prywatnej, wolną konkurencję oraz wolność gospodarczą, jako warunki rozwoju Polski. Zrzesza praktyków biznesu i teoretyków różnych dziedzin nauk ekonomicznych.

No Comments Yet

Comments are closed