04
Wrz

0

Piotr Dworczak, laureat I edycji KME 2009

04-09-2017

Urodził się 6 grudnia 1989 r. w Łodzi. Absolwent I Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Łodzi, które ukończył w 2008 r.
W 2011 r. ukończył studia licencjackie na kierunku ekonomia w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, a rok później studia licencjackie z matematyki na Uniwersytecie Warszawskim.
W 2012 r. rozpoczął studia doktoranckie z ekonomii na Uniwersytecie Stanforda (USA). W roku akademickim 2017/2018 będzie odbywał staż naukowy w Becker Friedman Institute na Uniwersytecie w Chicago, a w lipcu 2018 r. rozpocznie pracę jako Assistant Professor na wydziale ekonomii Northwestern University.
Jego zainteresowania naukowe obejmują teorię projektowania mechanizmów (mechanism design), ekonomię informacji ze szczególnym naciskiem na funkcjownowaniu rynków finansowych, oraz teorię aukcji i projekotwania rynków. Swoje artykuły naukowe w tym zakresie prezentował miedzy innymi na uniwersytetach Harvarda, MIT, Yale, Columbia, Princeton, Chicago Booth, oraz jako uczestnik Restud Tour 2017.

Panie Piotrze, minęło 8 lat od udziału w Konkursie. Pana praca została najwyżej oceniona w pierwszej edycji KME. Czy udział w konkursie i wygrana w jakikolwiek sposób zmieniły Pana ścieżkę, miały wpływ na przebieg Pana edukacji i kariery?
Na pierwszym roku studiów w Szkole Głównej Handlowej nie byłem zdecydowany, jaki kierunek kariery powinienem wybrać. Brałem pod uwagę wiele możliwości, ale z biegiem czasu stawało się dla mnie coraz bardziej jasne, że najbardziej pasjonuje mnie ścieżka naukowa. Pracę na konkurs można chyba uznać za moją pierwszą próbę napisania artykułu o charakterze naukowym. Zajęcie drugiego miejsca było z jednej strony potwierdzeniem, że dokonuję właściwego wyboru, a z drugiej, przez fakt, że nie przyznano pierwszej nagrody – zachętą do dużo cięższej pracy.

Uczestnicy I edycji Konkursu w swoich esejach odpowiadali na pytanie „Co Polska powinna zrobić, żeby dogonić najbogatszych?”. Jak Pan ocenia zmiany, które nastąpiły w ciągu minionych 8 lat?
Niestety trudno doszukać się w tym okresie wielu pozytywnych zmian, który wzmacniałyby wzrost gospodarczy w naszym kraju. Co prawda udało się nam zniwelować odległość, jaka dzieli nas od krajów Europy Zachodniej, ale w dużej mierze odpowiada za to fakt, że łagodniej przeszliśmy przez kryzys finansowy. Martwi szczególnie fakt, że zabiegi skierowane na podnoszenie innowacyjności i wspieranie przedsiębiorców mają bardzo scentralizowany charakter, natomiast brak jest rozwiązań zdecentralizowanych takich jak upraszczanie przepisów i obniżanie podatków. Wzrost wydatków rządowych na programy socjalne być może pozytywnie wpływa na koniunkturę w krótkim okresie, ale koszty finansowania mogą spowolnić wzrost w długim okresie.

W tegorocznej edycji Konkursu młodzi ludzie, jego uczestnicy, będą się zastanawiać nad znaczeniem członkostwa w UE dla polskiej gospodarki. Jesteśmy bardzo ciekawi perspektywy młodych, nie tylko ekonomistów. Jak Panu podoba się temat? Czy zachęciłby Pan studentów do udziału w Konkursie?

Temat jest z pewnością złożony i wielowątkowy. Szczególnie ciekawy wydaje mi się fakt, że doświadczenia kryzysu finansowego podważyły wiarę wielu osób w stwierdzenie, że członkostwo w UE ma jednoznacznie pozytywny wpływ na gospodarkę. Przed wstąpieniem do UE większość specjalistów podkreślała pozytywne aspekty członkostwa, bagatelizując negatywne. Temat ten może być dużym wyzwaniem dla studentów, gdyż jego rzetelne zbadanie wymaga zdystansowania się od potocznych opinii i emocji, jakie krążą wokół tego tematu. Zachęcałbym uczestników do przyjęcia naukowego podejścia, w którym badacz próbuje odnaleźć prawdę, a nie udowodnić tezę, którą od początku uznaje za słuszną.

Jako laureat, jakie dałby Pan rady studentom, którzy w tym roku będą brali udział w konkursie?
Zająłem jedynie drugie miejsce, więc nie mam recepty na sukces. Z późniejszego doświadczenia pracy naukowej mogę jednak powiedzieć, że wymaga ona ciągłego kwestionowania własnego rozumienia problem. Kluczem do dobrego artykułu jest zadawanie odpowiednich pytań. Ważne jest też, by każde stwierdzenie popierać dowodami i nie uznawać niczego za oczywiste i nie wymagającego uzasadnienia.