Do 2024 r. afrykański pomór świń kosztował rolników co najmniej 8,5-9,8 mld zł, eksporterów – 4,5 mld dol. utraconych przychodów, a państwo polskie – przynajmniej 9,4 mld zł wydane do bieżącego roku na walkę z ASF.
Wirus ASF obecny jest w Polsce od lutego 2014 r. i rozprzestrzenia się od północnego wschodu w kierunku południowym oraz zachodnim. Dwukrotnie nastąpił „skok” wirusa o ponad 100 km na zachód, co znacząco przyspieszyło rozwój choroby w środowisku leśnym. Obecność wirusa ASF, który cechuje się długą żywotnością w środowisku i skutkuje dużą śmiertelnością dzików i świń, sprawia, że pomimo zachowania dużej staranności w bioasekuracji liczba ognisk choroby wśród stad świń jest wysoka.
W ciągu 11 lat ASF stwierdzono w 576 gospodarstwach, w których wybito blisko 210 tys. świń o wartości 106 mln zł. Ponadto w tzw. stadach kontaktowych zlikwidowano 300-400 tys. świń o wartości 160-213 mln zł. Niestety, wartość wypłaconych odszkodowań była niższa od szacowanej wartości świń o około 75 mln zł.
Niepokojąca jest nadreprezentacja ognisk ASF w największych stadach. Likwidacja stada oznacza przecież co najmniej dwumiesięczny zakaz produkcji, przez co rolnicy nie mogą zarabiać, co oznacza utratę potencjalnie 37-44 mln zł. Oznacza to, że bezpośredni koszt jednego ogniska ASF w gospodarstwie wynosi 0,53-0,63 mln zł.
Znacznie większe są jednak koszty pośrednie, które ponoszą wszyscy rolnicy, także ci, którzy nie mieli w swoim gospodarstwie wirusa ASF. Największe straty ponoszą rolnicy ze stref czerwonych wyznaczanych na co najmniej rok wokół ognisk ASF. Wynikają one z niższych cen skupu. Średnia cena zbytu tuczników w strefie czerwonej była niższa o 0,714 zł/kg niż w pozostałych strefach, ale w zależności od regionu, sytuacji rynkowej i wielkości stada najczęściej mieściła się w przedziale od 0,2 do 1,5 zł/kg.
Obiektywizm naukowy skłonił nas do przyjęcia dwóch wariantów strat, tj. 50 proc. i 75 proc. średniej z mediów, tj. 0,357 zł/kg i 0,535 zł/kg. Przyjmując średni czas obowiązywania czerwonej strefy 14 miesięcy i pogłowie świń w gminach wg stanu z powszechnego spisu rolnego w 2020 r., można wyliczyć, że straty rolników z tytułu niższych cen skupu wyniosły co najmniej 2,20-3,29 mld zł. Wprowadzenie czerwonej strefy oznacza także 3-4-tygodniowy brak sprzedaży z gospodarstw, co rodzi problem braku miejsc w chlewniach i konieczność sprzedaży przerośniętych tuczników, których cena jest niższa średnio o 1,5 zł/kg. Oznacza to kolejne 73 mln zł strat.
Gospodarka i rolnictwo również ponoszą straty z powodu zaniechania produkcji trzody chlewnej. Raport PKO BP na temat ASF wskazuje, że tempo redukcji pogłowia na obszarach występowania ASF i ognisk choroby jest znacznie wyższe niż na innych obszarach. Np. w latach 2014-2020 średni ubytek gospodarstw wynosił odpowiednio 12,8 proc. wobec 7,6 proc. a zmiany w pogłowiu trzody chlewnej wyniosły odpowiednio -1,2 proc. i +0,1 proc.. Oznacza to utratę na terenach objętych ASF dodatkowego 1,3 proc. pogłowia rocznie.
Ponieważ obszary objęte ASF stopniowo się rozszerzały, można założyć umiarkowaną stratę dla całego okresu w wysokości 7,15 proc. Na początku 2025 r. w strefach różowej i czerwonej znajdowało się około 4,3 mln świń. Przy 25-proc. poziomie dochodu rolniczego, szacunkowa wartość nieuzyskanego dochodu rolniczego w ciągu 11 lat wyniosła 540 mln zł.
Dużym kosztem dla producentów trzody chlewnej było wdrożenie zasad bezpieczeństwa biologicznego. Do 2022 r. dofinansowanie przez ARiMR środków ochrony biologicznej dla rolników utrzymujących co najmniej 50 świń wskazywało na średni poziom poniesionych kosztów w wysokości 82 tys. zł, ale w 2024 r. było to już prawie 95 tys. zł, ale wiele z nich wydało znacznie więcej. Średnie realne wydatki na bioasekurację dla 30 tys. gospodarstw utrzymujących powyżej 50 świń wyniosły prawdopodobnie co najmniej 100 tys. zł na gospodarstwo, co oznacza dodatkowe wydatki na poziomie co najmniej 3,0 mld zł.
Z kolei 36 tys. gospodarstw przydomowych utrzymujących 10-50 świń, wydających średnio 5-10 tys. zł na bioasekurację, wydało kolejne 180-360 mln zł. Do powyższych kwot należy doliczyć bieżące wydatki na sprzęt ochronny i dezynfekcyjny o wartości 860 mln zł (2 tys. zł rocznie w większych fermach i 500 zł w mniejszych). Szacowane łączne wydatki na bioasekurację wyniosły więc 4,04-4,22 mld zł, z czego mniej niż jedna piąta została zrefinansowana w formie dotacji.
Wraz z kolejnymi programami zwalczania ASF rozrosła się biurokracja, obciążając zarówno rolników, jak i urzędy państwowe. Wywiady z rolnikami pokazują, że wypełnienie i dostarczenie obszernej dokumentacji zajmuje im około 60 godzin rocznie. Dodatkowo poświęcają oni co najmniej 20 godzin na przygotowanie się do co najmniej dwóch inspekcji weterynaryjnych rocznie. Przy wycenie pracy rolników według płacy parytetowej 40 zł/h, dla 66 tys. gospodarstw jest to koszt co najmniej 200 mln zł rocznie i 2,2 mld zł w ciągu 11 lat.
Ponadto wzrosły koszty świadectw zdrowia świń, które ważne jest przez 10 dni (dwa dni w strefie czerwonej) i od 2022 r. kosztuje co najmniej 112,8 zł. W ciągu 11 lat ten dodatkowy dokument kosztował rolników około 430 mln zł.
Podsumowując do 2024 roku ASF kosztował już rolników co najmniej 8,5-9,8 mld zł.
Pojawienie się ASF w Polsce oznaczało utratę wielu rynków eksportowych, w tym japońskiego, południowo-koreańskiego i chińskiego, do których w 2013 r. wyeksportowano wieprzowinę o wartości 0,22 mld dol. (w 2010 r. zaledwie 0,04 mld dol.) oraz kazachskiego i białoruskiego (0,14 mld dol. w 2013 r. i 0,11 mld dol. w 2010 r.). Uwzględniając możliwy dalszy wzrost eksportu mogliśmy stracić około 4,5 mld dol.
Zwalczanie ASF generuje również koszty i straty dla budżetu państwa. Analiza wydatków na zwalczanie ASF i odszkodowania dla rolników zapisanych w budżecie państwa jako rezerwa celowa poz. 12 w części 83 oraz w części 85 – „budżety wojewodów”, dział 010 – „rolnictwo i łowiectwo”, rozdział 01022, wskazuje, że w latach 2011-2023 z budżetu państwa wydatkowano na te cele 6,35 mld zł, a na lata 2024 i 2025 zarezerwowano w budżecie odpowiednio 0,93 mld zł i 0,92 mld zł (wykres 5). Daje to łączną kwotę 8,2 mld zł. Ponieważ w polskim budżecie występuje permanentny deficyt budżetowy, wydatki ponoszone przez państwo oznaczają jego wzrost. Przy założeniu zaledwie 4 proc. oprocentowania obligacji w ciągu 11 lat, na obsługę odsetek trzeba by już wydać około 1,2 mld zł. Razem to 9,4 mld zł.
Dopóki wirus ASF będzie obecny wśród dzików rolnicy i państwo polskie będzie płacić coraz wyższe koszty. W samym tylko 2025 roku mogą one wynieść 2,5-3,0 mld zł.
Szczegółowe wyniki badań można przeczytać w opublikowanym na portalu Medycyna Weterynaryjna artykule Benedykta Peplińskiego, Janusza Wojtczaka, Zygmunta Pejsaka i Grzegorza Woźniakowskiego „Economic costs of 11 years of ASF in Poland”. http://dx.doi.org/10.21521/mw.7042
Benedykt Pepliński
————————-
Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu, członek TEP
Towarzystwo Ekonomistów Polskich (TEP) krzewi wiedzę ekonomiczną i wyjaśnia zjawiska gospodarcze współczesnego świata, propagując poszanowanie własności prywatnej, wolną konkurencję oraz wolność gospodarczą, jako warunki rozwoju Polski. Zrzesza praktyków biznesu i teoretyków różnych dziedzin nauk ekonomicznych.





