Przegrana Rosji w wojnie z Ukrainą to jedyna szansa na zmiany w Rosji – powiedział prof. Wladimir Ponomariow na spotkaniu obiadowym TEP 

Spotkanie odbyło się w czwartek 23 czerwca 2022 r. (w trybie zdalnym) i dotyczyło sytuacji w  Rosji po inwazji na Ukrainę. 

Komentując wojnę w Ukrainie, prof. Ponomariow stwierdził na wstępie, że nie można dopuścić do zwycięstwa Rosji, bo oznaczałoby to poważne zagrożenia dla demokracji na świecie. Przedstawił drogę Putina do władzy, wskazując, że rosyjska pierestrojka nigdy nie została doprowadzona do końca, ponieważ nie stworzyła i utrwaliła  mechanizmów praworządności. Rosyjska konstytucja z 1993 roku stanowiła naruszenie równowagi politycznej i stworzyła możliwość powrotu do państwa totalitarnego. Mówiąc o okresie sprawowania władzy przez Jelcyna, profesor Ponomariow podkreślił, że rzeczywistą władzę w Rosji sprawowała służba bezpieczeństwa, tzw. korporacja, która stała się  źródłem władzy Putina. Wskazał na ważny zewnętrzny kontekst dla Rosji, którym był kryzys na rynku hipotecznym w USA w latach 2008-2009 i dalszy kryzys finansowy w skali globalnej. W latach 2011-2012 pojawił się w Rosji oddolny ruch antyputinowski; Putin zareagował nań odwołaniem się do zwolenników tzw. russkowo mira, czyli wielkoruskich antyeuropejskich szowinistów, promujących  budowę antyeuropejskiego świata słowiańskiego z centrum w Rosji, we współpracy ze służbami bezpieczeństwa. W efekcie Putin zbudował reżim totalitarny, który został utrwalony przez konstytucję z 2020 roku.

Zdaniem profesora Ponomariowa mamy teraz w Rosji w pełni rozwinięty ustrój faszystowski, przypominający Niemcy z 1939 roku. Odpowiadając na pytanie o skuteczność sankcji ekonomicznych Zachodu przeciwko Rosji, nasz gość podkreślił, że nie są one w pełni skuteczne, szczególnie, że szereg krajów się do nich nie dołączyło. Wskutek wzrostu cen paliw Putin ma niestety dostęp do większych środków, niż przed wojną. Jego zdaniem, Rosja w pełni odczuje ekonomiczne skutki wojny dopiero w perspektywie 3-4 lat.

Społeczeństwo rosyjskie jest pod bardzo dużym wpływem oficjalnej propagandy kremlowskiej i przeważają nastroje szowinistyczne. Putin praktycznie zniszczył media prywatne w Rosji i kończy demontaż społeczeństwa obywatelskiego.

Mówiąc o samej wojnie, nasz gość podkreślił, że nie można pozwolić na to, aby Rosja zwyciężyła na Ukrainie, a zawieszenie broni tylko wzmocni pozycję Rosji.  Niezbędne jest odzyskanie wszystkich terytoriów zagarniętych przez Rosję. Armia rosyjska pozbierała się po początkowych porażkach, a Rosja ma dużo większe możliwości kadrowe, niż Ukraina. Dlatego niezbędne są szybkie dostawy ciężkiej broni z Zachodu na wyposażenie armii ukraińskiej i jej wzmocnienie technologiczne i logistyczne.

Odpowiadając na pytanie, o ewentualne zagrożenie ze strony Chin, profesor Ponomariow podkreślił, że Chiny w swej historii nie dokonywały agresji na inne państwa i że największym zagrożeniem jest dominacja ekonomiczna i finansowa. 

Na zakończeniu spotkania profesor Ponomariow stwierdził, że przegrana Rosji w wojnie z Ukrainą to jedyna szansa na zmiany. Kryzys, który by wtedy nastąpił może spowodować zmiany oddolne, tak, jak to się stało w 1917 roku w trakcie rewolucji burżuazyjnej.

O naszym gościu:
Prof. Władimir Ponomariow, fizyk teoretyk (studia na Uniwersytecie Warszawskim i Uniwersytecie Moskiewskim – MGU, doktorat na MGU), były działacz państwowy w Rosji. W latach 1969-71 odbył staż na wydziale fizyki i matematyki UW w katedrze  prof. Trautmana. W latach 1996-1999 doradca merów Moskwy, dyrektor ds. inwestycji. W 1999 sekretarz stanu w Ministerstwie Budownictwa Rosji. W latach 2009-2021 zastępca dyrektora Instytutu Bezpieczeństwa Energetyki Nuklearnej Rosji. Jego ojciec, Nikolai, był ambasadorem ZSRR w Polsce do końca stanu wojennego. Żona  profesora Larissa przez szereg lat była senatorem w parlamencie rosyjskich i wice-przewodniczącą polsko-rosyjskiej komisji senackiej. Od kwietnia 2022 r. prof. Ponomariow wraz z żoną na stałe mieszkają w Polsce. Od początku wojny w Ukrainie ukazało się z nim szereg wywiadów, m. in. w Rzeczpospolitej i w TVN 24. 

Syn profesora Ilya Ponomariow był jedynym deputowanym do Dumy, który głosował przeciwko aneksji Krymu i był zmuszony do emigracji z Rosji. Od początku wojny jest w Kijowie, gdzie czynnie doradza władzom ukraińskim, a także prowadzi program informacyjny Utro Fiewralia (Lutowy Poranek) skierowany do Rosjan.