22
Sie

0

Wyniki finansowe przedsiębiorstw dobre, ale prognozy słabną (17/2019)

W okresie styczeń-czerwiec 2019 r. przedsiębiorstwa średnie i duże zwiększyły przychody ze sprzedaży o 7,1 proc. r/r, a wynik finansowy netto wzrósł o prawie 3 mld zł. Jednocześnie ogólny wskaźnik syntetyczny koniunktury gospodarczej GUS (SI) w sierpniu 2019 r. był najniższy od lutego 2017 r. i wyniósł 100,5 – podał GUS.

W okresie styczeń-czerwiec 2019 r. przedsiębiorstwa średnie i duże, czyli zatrudniające 50 i więcej pracowników, zwiększyły r/r przychody ze sprzedaży, wyniki finansowe netto (o 4,6 proc.), utrzymały rentowność obrotu netto na podobnym poziomie jak rok wcześniej (4,2 proc.), utrzymały gotówkową płynność finansową na bezpiecznym poziomie. Zmniejszyła się nieznacznie wartość strat netto. Zwiększył się odsetek firm-eksporterów w badanej populacji, a także wartość sprzedaży na eksport. I co najważniejsze – nakłady inwestycyjne firm 50+ wzrosły o ponad 10 mld zł w stosunku do tego samego okresu 2018 r. i wyniosły 65 mld zł.
Takie wyniki finansowe i taką skłonność do inwestowania osiągają przedsiębiorstwa w okresie dobrej koniunktury gospodarczej i dobrych perspektyw dla jej utrzymania. W 1. półroczu 2019 r. koniunktura gospodarcza bez wątpienia była dobra – wzrost PKB wyniósł ok. 4,3-4,4 proc. Pytanie czy równie dobre są perspektywy.
Ogólny wskaźnik koniunktury gospodarczej GUS (SI) obniża się od początku 2018 r., a jego poziom był w sierpniu br. najniższy od lutego 2017 r.

 

 

Jak pogodzić te informacje – naprawdę dobre wyniki finansowe firm 50+, utrzymywanie się ich płynności finansowej na bezpiecznym poziomie, stabilna zdolność do konkurowania na rynkach zewnętrznych i silny wzrost nakładów inwestycyjnych – z pogarszającymi się od dłuższego czasu opiniami przedsiębiorców na temat bieżącej i przyszłej sytuacji ich firm? Tym bardziej, że podobne sygnały wysyłają przedsiębiorcy działający w sektorze przemysłowym w ramach badania PMI.

Po pierwsze, przedsiębiorstwa korzystają z dobrej koniunktury na rynku polskim utrzymywanej dzięki dobrej sytuacji na rynku pracy, rosnącym wynagrodzeniom i zatrudnieniu – w lipcu br. fundusz płac w firmach 10+ był wyższy o prawie 3,2 mld zł niż w lipcu 2018 r., a od początku 2019 r. o ponad 20 mld zł wyższy. Skłonność do konsumpcji wspierają także rosnące transfery socjalne (dodatki dla emerytów, 500+ na pierwsze dziecko).
Po drugie, nie pierwszy raz potwierdza się, że słabnąca koniunktura gospodarcza w krajach UE, u naszych głównych partnerów handlowych, nie zmniejsza popytu zagranicznego na dobra sprzedawane przez firmy działające w Polsce (z polskim i zagranicznym kapitałem). Ciągle jesteśmy po prostu konkurencyjni cenowo. A firmy-ekporterzy to ponad 50 proc. badanej populacji przedsiębiorstw, a ich przychody z eksportu stanowią prawie 26 proc. przychodów ogółem.
I po trzecie, do inwestycyjnej gry weszły silnie przedsiębiorstwa z sektora energetycznego (wzrost nakładów inwestycyjnych o ponad 30 proc. r/r) i ciągle inwestują firmy z sektora górnictwo i wydobywanie (wzrost o prawie 21 proc.). W absolutnej większości to spółki skarbu państwa, które w poprzednich latach (a szczególnie w latach 2016-2017) silnie ograniczyły inwestycje (w dużej mierze przez ciągłe zmiany w składach zarządów). Teraz próbują nadrobić inwestycyjne zaległości. Jeśli by tego nie zrobiły, szczególnie firmy energetyczne, to ryzyko problemów z dostawami energii elektrycznej do gospodarki rosłoby wykładniczo.
Wzrost nakładów inwestycyjnych w innych sektorach (poza budownictwem), w których dominuje kapitał prywatny wynika z wstrzymywania się z inwestycjami w poprzednich latach ze względu na niepewność regulacyjną i polityczną w Polsce. Ale gdy firmy wykorzystują w ponad 80 proc. swoje moce wytwórcze, muszą podjąć ryzyko inwestycji, bo inaczej będą tracić rynki. I to są zapewne główne motywacje zwiększające skłonność firm do inwestycji.
Z drugiej strony przedsiębiorstwa coraz bardziej obawiają się przyszłości. Do obaw wynikających z niepewności wewnętrznych, dochodzą nasilające się ryzyka zewnętrzne – Brexit, rosnące napięcia handlowe (i nie tylko) między USA i Chinami, rosnące napięcia polityczne przekładające się na gospodarkę globalną między USA a Iranem, niestabilność sytuacji politycznej we Włoszech. Źródła zewnętrznych ryzyk można mnożyć. Trudno się zatem dziwić, że firmy korzystają z dobrej koniunktury dzisiaj, ale coraz bardziej obawiają się przyszłości.


Kontakt do autora:
dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek
Członek Rady Towarzystwa Ekonomistów Polskich
Wykładowca, Wydział Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego
email: małgorzata.krzysztoszek@tep.org.pl.
tel. +48 600 296 438

Towarzystwo Ekonomistów Polskich (TEP) krzewi wiedzę ekonomiczną i wyjaśnia zjawiska gospodarcze współczesnego świata, propagując poszanowanie własności prywatnej, wolną konkurencję oraz wolność gospodarczą, jako warunki rozwoju Polski. Zrzesza praktyków biznesu i teoretyków różnych dziedzin nauk ekonomicznych.