Spotkanie obiadowe z Anną Rulkiewicz

O prywatnej  opiece zdrowotnej w Polsce na spotkaniu obiadowym z Anną Rulkiewicz – prezes Grupy LUX MED 

Spotkanie odbyło się 16 czerwca 2021 r. w formie elektronicznej, na platformie Teams, przy bardzo licznym udziale członków TEP. Aktywna dyskusja w trakcie spotkania jak również zaangażowanie uczestników dowiodły potrzeby częstych rozmów na temat organizacji systemu ochrony zdrowia i aspektów menedżerskich opieki zdrowotnej w Polsce.

W pierwszej części spotkania pani Rulkiewicz odniosła się do aktywności sektora prywatnej ochrony zdrowia w czasie pandemii COVID-19 i w czasie lockdownu i przypomniała swój apel do rządzących o uznanie roli, jaką środowisko prywatnej opieki zdrowotnej wypełniało w tym trudnym dla służby zdrowia czasie. Zwróciła uwagę, że wbrew przekazom medialnym to właśnie sektor prywatny jako pierwszy wprowadził dla pacjentów świadczenia telemedyczne, w tym telekonsultacje, elektroniczny obieg dokumentów, elektroniczne recepty i skierowania, jak również jako pierwszy opracował standardy bezpiecznego transportu i opieki nad pacjentem chorym na COVID-19. 

Sektor prywatnej opieki zdrowotnej nie tylko samodzielnie realizował usługi medyczne (w tym także szpitalne), ale także współpracował ze szpitalami publicznymi. Duże znaczenie miało szybkie włączenie prywatnych firm laboratoryjnych, których udział w rynku bardzo szybko osiągnął 30%. Do dzisiaj zdecydowana większość testów na obecność SARS-CoV-2 wykonywanych jest w laboratoriach prywatnych, podobnie jak właśnie dzięki dostawcom prywatnym korzystamy obecnie z szybkich testów antygenowych. 

W drugiej fali pandemii, gdy pacjenci zaczęli wracać do sektora opieki zdrowotnej, a środowisko medyczne zaczęło pracować w miarę normalnie, pojawiło się zjawisko „długu zdrowotnego”, pacjenci którzy trafiali do lekarzy z chorobami przewlekłymi, niezdiagnozowani i tacy, którzy przerwali leczenie z powodu pandemii COVID-19 wymagali szczegółowego postępowania i wzmożenia procedur specjalistycznych. 

Nasza Gościni była inicjatorem nawiązania współpracy systemowej pomiędzy sektorem prywatnym i publicznym, tak aby szpitale prywatne organizowały oddziały dla pacjentów zakażonych SARS-CoV-2 i podejmowały się ich leczenia (finansowanego ze środków publicznych), ponadto aby w szpitalach i przychodniach prywatnych mogli leczyć się pacjenci, którzy nie mogą  skorzystać z przemianowanych na jednoimienne placówek publicznych. Wielu właścicieli szpitali prywatnych odpowiedziało pozytywnie na tę propozycję współpracy, a Grupa LUX MED zaoferowała dla chorych na COVID-19 specjalnie w tym celu utworzony cały szpital w Warszawie. 

W trzeciej fali pandemii, gdy nastąpił lawinowy wzrost liczby pacjentów wymagających stałej opieki medycznej, sektor prywatny dołożył do systemu prawie 2400 łóżek, poświęcając nie tylko swoje możliwości udzielania świadczeń komercyjnych, ale także angażując duże środki finansowe i zasoby kadrowe. Trzeba podkreślić, że prywatna opieka medyczna to nie tylko usługi ambulatoryjne, ale także świadczenia szpitalne, transport medyczny, diagnostyka laboratoryjna i obrazowa, a obecnie także szczepienia przeciwko COVID-19. Aktywność pracowników sektora prywatnej opieki medycznej przez cały czas pandemii od początku była i nadal jest bardzo duża. 

Prywatna ochrona zdrowia przygotowuje się do czwartej fali epidemii, działając przede wszystkim na rzecz promocji zdrowia i profilaktyki zdrowotnej, w szczególności na rzecz szczepień przeciw COVID-19. 

W drugiej części spotkania rozmowa dotyczyła stanu i perspektyw rozwoju prywatnej opieki zdrowotnej w Polsce. W tej chwili jest ona bardzo rozdrobniona i zróżnicowana. Istnieje bardzo wiele firm, które w różnym stopniu angażują się w realizowanie świadczeń publicznych finansowanych przez NFZ. Oczekiwaniem środowiska budującego i pracującego w prywatnych jednostkach jest by  nie dzielono systemu na część publiczną i prywatną, ale by stosowano równe warunków – w tym finansowe – dla wszystkich usługodawców po obu stronach rynku, gdzie kryterium byłaby jakość, dostępność i efektywność. Ponad 95% podstawowej opieki zdrowotnej i około 75% ambulatoryjnej opieki specjalistycznej jest dziś w rękach firm prywatnych. Zupełnie inaczej jest w lecznictwie szpitalnym, w którym udział przychodów sektora prywatnego to zaledwie ok 10% rynku. Istnieje przekonanie, że szpitale prywatne przejmują tylko najatrakcyjniejsze usługi medyczne, tymczasem wynika to z uwarunkowań historycznych i pragmatyki ich zarządzania. Prywatny przedsiębiorca nie mógł liczyć na pomoc Państwa i samorządu, a jego jedynym źródłem utrzymania są przychody z wykonywanych świadczeń, więc profil działalności musi dawać gwarancję istnienia firmy. System publiczny nigdy nie chciał dostrzegać problemów szpitali prywatnych, nie reagował na kosztochłonność procedur i nie dostrzegał potrzeby bilansowania jednostek. Z tego też powodu szpitale prywatne zajęły określoną niszę rynkową. Nie oznacza to, że nie są gotowe do szerszego  włączenia się w wykonywanie procedur z zerową lub ujemną marżą, ale przy założeniu bilansowania całej działalności. 

Sektor prywatny dokonywał w latach 2012 – 2018, wg danych GUS, prawie 40% wszystkich nowych inwestycji w systemie ochrony zdrowia, co świadczy o tym, że niezależnie od braku współpracy z administracją rządową odpowiadającą za opiekę zdrowotną, potrzeby rynkowe wymuszały tworzenie nowych przychodni i szpitali, do których pacjenci chcieli zwracać się o pomoc medyczną. Obecnie większość tych inwestycji zostało wstrzymanych, ponieważ inwestorzy prywatni w systemie szpitalnym zostali pozbawieni finansowania publicznego, a niepewność sektora stała się czynnikiem hamującym inwestowanie i rozwój. Jedynie działania, jakie obecnie obserwuje się na rynku prywatnej ochrony zdrowia mają charakter konsolidacji i współpracy wewnątrzsektorowej. Inwestorzy prywatni są mocno zaniepokojeni podejściem rządzących do prywatnych usług medycznych. Obserwuje się oczekiwanie rezygnacji z podwykonawstwa, blokowanie współpracy międzysektorowej, gromadzenie wszystkich zasobów i kompetencji w jednych, dużych molochach szpitalnych. Działania takie doprowadzą do zdecydowanego pogorszenia jakości usług medycznych i traktowania świadczeniodawców prywatnych jako gorszych, bo z mniejszym potencjałem.

Dużym wyzwaniem współczesnego sektora ochrony zdrowia – w tym także prywatnej – jest scentralizowanie rynku płatnika usług medycznych, całkowita eliminacja współfinansowania świadczeń medycznych, brak komplementarności finansowania ubezpieczeniowego i pomijanie możliwości udziału dodatkowych usług zdrowotnych w strumieniu świadczeń gwarantowanych. Rozwój finansowania typu „fee-for-service” (za wykonane usługi) tworzy warunki niekontrolowanego finansowania świadczeń, dużej dowolności w ustalaniu stawek, wewnętrznej konkurencyjności podmiotów, lekarzy i innych pracowników medycznych. 

Podsumowując rozmowę z uczestnikami spotkania obiadowego TEP, prezes Rulkiewicz powiedziała, że o wyborze placówek medycznych powinna decydować jakość usług medycznych. Pacjenci powinni mieć prawo korzystania ze środków publicznych także w sektorze prywatnym, ponieważ ważna jest konkurencyjność płatników i świadczeniodawców. A do tego pacjent musi mieć wybór. Potrzebne jest silne państwo i silny regulator, wtedy mamy naprawdę szansę na poprawę jakości. Ważne jest zwiększenie finansowania, ale muszą być spełnione warunki, by wydawanie środków na opiekę zdrowotną było efektywne.

Notkę przygotował dr Piotr Karniej, członek TEP