Stanowisko Rady TEP sprawie  projektu zmian podatkowych w programie  „Polskiego Ładu”

Rada TEP stoi na stanowisku, że: 

  • proponowane przez rząd w dokumencie pt. Polski Ład rozwiązania komplikują i tak już skomplikowany system podatkowy oraz  obciążają podatkami ludzi pracujących i zmniejszają dochody własne samorządów; 
  • kluczowe zmiany w polityce gospodarczej, powinny być szeroko skonsultowane, dobrze i rzetelnie przygotowane, bez „łatek” i prowizorek, tym bardziej, jeżeli dotyczy to tak skomplikowanej i ważnej materii, jak podatki i składki;
  • nie można wprowadzać zmian w systemie podatkowym w trybie, który narusza zaufanie obywateli do państwa i tworzonego przez nie prawa, a to ma teraz miejsce.

Opowiadamy się za prostymi podatkami, które sprzyjają pracy i inwestycjom. System podatkowy trzeba zreformować w trybie rzetelnych, szerokich konsultacji publicznych. 

Apelujemy o wstrzymanie procedowania proponowanych zmian podatkowych i jednocześnie o rozpoczęcie prac nad reformą podatkową trybie gwarantującym przygotowanie dobrej reformy oraz uczciwą dyskusję.

Rada TEP już w swoim stanowisku z 8 czerwca<sup>1</sup> na temat zapowiedzi zawartych w manifeście politycznym Zjednoczonej Prawicy pod nazwą „Polski Ład” sygnalizowała, że zawarte w nim propozycje jeszcze bardziej skomplikują system podatkowy. Sygnalizowaliśmy ponadto, że niepokoi nas wprowadzanie do debaty publicznej nieuczciwych i niebezpiecznych argumentów konfliktujących poszczególne grupy społeczne (typu: „bogatsi nie dokładają się do budowy dróg”),  co niewątpliwie utrudnia prowadzenie merytorycznej dyskusji na temat niezbędnych zmian  w systemie podatkowym.  

Ogłoszony przez rząd w lipcu projekt zmian podatkowych w ramach rządowego programu pt. „Polski Ład” jest bardzo złożony, obszerny, wprowadza liczne skomplikowane mechanizmy dotychczas niespotykane w systemach podatkowych, zawiera rozwiązania prowizoryczne, przewiduje szereg wyjątków i ulg, zmienia dziesiątki parametrów podatkowych. Opublikowana „Ocena skutków regulacji” nie zawiera kompleksowej analizy redystrybucji pomiędzy różnymi grupami ekonomicznymi i społecznymi. Co więcej, analizy wpływu projektowanych zmian podatkowych na konkurencyjność gospodarki – na inwestycje, na rynek pracy, a więc na rozwój gospodarczy – są zaledwie powierzchowne.

Proponowane zmiany oznaczają istotne uszczuplenie dochodów samorządów w wysokości 14 miliardów zł rocznie. Koszty zmian dla samorządów są dwukrotnie wyższe niż dla budżetu centralnego i stanowią kontynuację procesu centralizacji finansów publicznych, czyli mniej efektywnego sposobu gospodarowania środkami.

Pakiet wprowadzający zmiany podatkowe jest skomplikowany i bardzo obszerny, o czym świadczy choćby objętość dokumentu: ponad pół tysiąca stron, w tym 226 stron tekstu prawnego, 228 stron uzasadnienia oraz 54 strony oceny skutków regulacji. Przewiduje się wprowadzenie ok. 100 nowych rozwiązań dotyczących różnych aspektów systemu podatkowego, co wymagać ma nowelizacji 22 ustaw. Zgodnie z oceną skutków regulacji, projekt oddziaływać ma na kilkadziesiąt różnych grup podmiotów – publicznych i prywatnych – których liczebność przekracza 25 milionów.

Przeciętny podatnik nie jest w stanie w większości przypadków określić skutków proponowanych zmian dla swojej przyszłej sytuacji dochodowej. Podobnie eksperci ekonomiczni i podatkowi nie są w stanie ocenić skutków dla przedsiębiorców, pracowników oraz dla gospodarki (inwestycji, rynku pracy, rozwoju gospodarczego). Ponadto można się spodziewać kolejnych uzupełnień i poprawek, które będą rezultatem negocjacji politycznych rządu. A te trudno przewidywalne zmiany dotyczą przecież milionów podatników. Wśród nich są 2-3 miliony podatników wraz z rodzinami, którzy na pewno stracą na proponowanych rozwiązaniach, a dla istotnej ich części opodatkowanie wzrośnie o kilkadziesiąt procent. 

Proponowane zmiany podatkowe zawierają kierunkowo dobre elementy, które mają obniżyć klin podatkowo-składkowy dla najmniej zarabiających. Jednak to nie usprawiedliwia wprowadzania dodatkowych prowizorek i komplikacji w systemie podatkowym. To nie usprawiedliwia redystrybucji dochodów od osób aktywnych do nieaktywnych zawodowo. Tym bardziej nie usprawiedliwia to sposobu wprowadzania i konsultowania proponowanych zmian:  w okresie wakacyjnym, w krótkim czasie, przy braku kompleksowej i solidnej analizy skutków proponowanych w systemie podatkowym zmian<sup>2</sup>. Ponadto na tak kompleksowe zmiany w podatkach i składkach nie jest dobrym czasem okres pandemii. W obliczu prawdopodobnej kolejnej fali zakażeń Covid-19, tworzy to dodatkową niepewność, co ogranicza skłonność przedsiębiorstw do inwestowania.

Kluczowe zmiany w polityce gospodarczej powinny być szeroko i z odpowiednim wyprzedzeniem skonsultowane. Porządny, uczciwy i wystarczająco długi proces konsultacji buduje zaufanie obywateli do państwa i poprawia jakość tworzonego prawa. Tym bardziej, jeżeli dotyczy to tak skomplikowanej i ważnej materii, jak podatki i składki. Biorąc pod uwagę wszystkie wyżej przedstawione fakty i argumenty, apelujemy o wstrzymanie prac legislacyjnych nad zmianami w systemie podatkowym zapisane w programie rządowym pn. „Polski Ład”.

Uważamy, że zmiany podatkowe zawarte w „Polskim Ładzie” ze względu na skalę oraz znaczenie społeczno-gospodarcze powinny wrócić do etapu pre-konsultacji. Prace powinny być rozpisane na etapy, na okres kilkunastu miesięcy. Wdrożenie kompleksowej reformy systemu podatkowego należy przygotować w ramach dialogu społecznego, z udziałem niezależnych ekspertów i wszystkich środowisk objętych zmianami. 

Nie jesteśmy przeciwni reformie klina podatkowo-składkowego, musi ona jednak iść w kierunku prozatrudnieniowym; od dawna ekonomiści związani z TEP w wielu swoich analizach wskazywali na konieczność obniżenia obciążeń dla najmniej zarabiających pracowników. Reformie powinny przyświecać cele ekonomiczne, rozwój. System podatkowy nie powinien być instrumentem redystrybucji socjalnej. Od tego są transfery. Progresja podatkowa nie jest celem samym w sobie. Celem jest niskie opodatkowanie pracowników mniej zarabiających, co nie wyklucza w ogóle niskiego opodatkowania. Ponadto w definiowaniu progresji, podobnie jak to robi OECD, należy uwzględnić powszechne, bezwarunkowe świadczenia, np. 500+. Cele i ramy reformy powinny być wynikiem debaty ekspertów, a nie wynikiem sondażowych słupków i marketingu politycznego.

Istotną wadą obecnych przepisów podatkowych jest złożoność i wynikający z tego wysoki koszt ‘obsługi’ zarówno dla obywateli, pracowników, przedsiębiorców, jak i dla administracji podatkowej. Jednym z podstawowych celów reformy powinno więc być uproszczenie systemu. System można radykalnie uprościć, osiągając jednocześnie cel obniżenia klina podatkowo-składkowego dla mniej zarabiających. Należy ujednolicić podstawy składek i podatków, zlikwidować, ewentualnie zredukować do minimum ulgi, wyłączenia i wyjątki. 

Towarzystwo Ekonomistów Polskich wraz z Pracodawcami RP zainicjowało na początku lipca projekt  „Proste podatki” pod kierownictwem prof. Pawła Wojciechowskiego i dra Sławomira Dudka. Celem warsztatów jest wypracowanie w środowisku ekonomistów, ekspertów i praktyków niezbędnych ram reformy klina podatkowo-składkowego w kierunku prostych, przejrzystych, prozatrudnieniowych podatków. 

Apelujemy o przygotowanie profesjonalnej, skonsultowanej, i prozatrudnieniowej reformy systemu podatkowo-składkowego. Reforma musi być oparta na konsensusie, a nie konflikcie.


1

https://tep.org.pl/stanowisko-rady-towarzystwa-ekonomistow-polskich-w-sprawie-dokumentu-polski-lad23-2021/

2

O czym TEP pisał już w komunikacie dr. J.Nenemana „Polski ład” – czyli jak nie powinno się stanowić prawa podatkowego (19/2021)”.